Potrzebujesz porady lekarskiej?
Zadaj pytanie w poniższym formularzu.

Podaj imię (nick):
Wpisz treść swojego pytania

Poltyka prywatności

Praski Targ i Dzień Otwarty Metra

Bardzo bogaty program imprezy. Rozbawiony tłum warszawiaków... I mnóstwo kupujących... Pomiędzy ludźmi, spacerujące ogromne krety - symbol Warszawskiego Metra.

Każdy chciał się z nimi fotografować…

Pomysłodawcą tego plenerowego  wydarzenia był Zarząd Dzielnicy Pragi Północ. O godzinie 10.00 oficjalne powitanie przez Burmistrza Piotra Zalewskiego i Wiceburmistrz Edytę Federowicz. Prowadzenie eventu przejęli prezenterzy „Radia Kolor”. Jako pierwsza na scenę weszła „Praska Orkiestra Dęta”. Ich występ, to ten rodzaj rytmicznej muzyki, którą lubią i najmłodsi i najstarsi Prażanie. W jej rytm falował cały tłum przez sceną.  

„Chór Tonika” i „Praskie Małmazyje”- ma wierną, stałą publiczność. Ich muzyka przyciąga raczej starsze pokolenie. Na widowni jednak nie brakowało również ich wnucząt . Znane, przedwojenne szlagiery – to już piękna klasyka tego gatunku.

W hip-hop’owym rytmie - głównie młodzieżową widownię rozbawiał „Hope4Street” z praskiego  klubu „Otwartych Drzwi”. W słowa mówiące o wartościach, ale i o problemach współczesnych nastolatków wsłuchiwała się i tańczyła wraz z nimi ok. 150-osobowa grupa przed sceną.
Po ich występie  konkursy - z mnóstwem atrakcyjnych nagród i fajnych gadżetów od sponsorów.  Na widownię prowadzący rzucali zabawki i gadżety. Wśród nich m.in. pluszowe miniaturki przytulnych kretów od . Konkursy wiedzy o Pradze, o lokalizacji różnych jej obiektów – prowadzący nagradzali sowicie. Uczestnikami byli zarówno mali, jak i duzi mieszkańcy dzielnicy. Wszyscy tak samo zadowoleni…

„Czessband” ma też już sprawdzone i wierne grono fanów (w różnym wieku). Szlagiery Staśka Wielanka i Grzesiuka z zespołem śpiewali wszyscy. Te „warsiawskie klymaty” „pasowały jak ulał” do atmosfery „Praskiego Targu”.

W sąsiedztwie grillowana kiełbaska i bigos, nieopodal gorąca herbata i kawa ze śmietanką. Stragany: z serem, różnymi rodzajami chleba, ze szklaną biżuterią i wymyślną ceramiką… Tam skarpety i szale… Nawet bombki na choinkę i stroiki, mimo, że listopad ciepły i nie nastraja jeszcze bożonarodzeniowo… Dalej maskotki dla dzieci i wesołe, wełniane  czapki z uszami… Obok andyjski Indianin sprzedający rękawiczki i ponczo z wełny lam… Figurki egipskie i amulety… itd., jak na jarmarku… Stoiska handlowe i wystawiennicze rozlokowane w efektownych, drewnianych domkach oferowały też specjały kuchni regionalnej i wyroby tradycyjnych rzemiosł artystycznych.

„Aida” przyciągnęła do sceny rodziców i dzieci. „Mucha w mucholocie” i tanecznie zaprezentowana instrukcja mycia zębów. To znają wszyscy. I wszyscy lubią, i  z „Aidą” tańczą i śpiewają.

Nieopodal sceny długa kolejka do jednego z domków. Tu przewodnicy PTTK Warszawskiej Izby Turystyki zbierali grupy na zwiedzanie praskich zaułków. „Praga trzech kultur”- to temat wycieczek, które co godzinę wyruszały spod sceny.

„Kapela z Targówka” szemranymi, nostalgicznymi piosenkami Grzesiuka rozgrzała publikę do czerwoności. „Apaszem Stasiek był…”, „Hankę”… i „Czarną Mańkę…” z kapelą śpiewała cała widownia.

„Warszawiaki” – charakterystyczny akcent, stroje i gwara przedwojennej stolicy –to  idealny klimat „na Pragię”. Po ich występie znakomitą kontynuacją nastroju był koncert „Kapeli Praskiej”. Bardzo duża grupa wiernych fanów zespołu jeździ za muzykami na każdy koncert. Tak było i tym razem. Kapela skomponowała również utwór o metrze „Jadziem na Pragie”, który w wykonaniu premierowym zaprezentowała na scenie „Praskiego Targu”.

Około godziny 16-tej, w ramach „Dnia Otwartego na Stacjach II Linii Metra”- na imprezie na Placu Wileńskim pojawiła się Prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Po krótkim powitaniu mieszkańców Pragi Północ i pozdrowieniu ze sceny, w towarzystwie barwnych szczudlarzy z pantomimicznego „Teatu Akt”, w  tłumie gapiów, dziennikarzy i reporterów stacji telewizyjnych – w towarzystwie Burmistrza Pragi Północ Piotra Zalewskiego,  Wiceburmistrz Edyty Federowicz i Poseł na Sejm RP Alicja Dąbrowska -  zeszła do dwupoziomowego podziemia Stacji Metra Dworzec Wileński. Pięknie oświetlone, największe w Warszawie przejście podziemne prowadzi pod węzłem komunikacyjnym Targowej, Al. Solidarności i Placu Wileńskiego do stacji końcowej metra.  Stanie się najbliższych tygodniach największą podziemną galerią handlową stolicy.

Tymczasem pod  sceną „Praskiego Targu”, w wykonaniu „Teatru Akt” efektowne pokazy tańczącego ognia. W wieczornej scenerii ogniowa ekwilibrystyka aktorów wyglądała przepięknie i robiła naprawdę ogromne wrażenie.

Kolejna edycja konkursów. Tym razem prowadzenie przejęli sponsorzy z pobliskiego Centrum Handlowego Wileńska. W następujących po sobie etapach eliminacyjnych spośród ośmiu uczestników wyłonili zwycięzcę. Została nim 90-letnia pani Julia, która otrzymała od sponsora 200.złotowy  voucher na zakupy. Pozostali uczestnicy nie odeszli z pustymi rękami, otrzymując nagrody o nieco mniejszej wartości.

Gwiazdą wieczoru „Praskiego Targu” był zespół „Future Folk”. W rytm góralskich pieśni, z góralskim przytupem, w elektronicznej aranżacji pobudziła zebraną pod sceną publiczność.  Wszyscy tańczyli i skakali . A bardziej znane kawałki śpiewali z liderem zespołu. Ponad godzinny koncert zakończył się kilkoma bisami, bo publiczność nie pozwalała „Future Folk” zejść ze sceny.

Tę świetną imprezę, tego dnia zakończył półgodzinny pokaz animacji laserowych na fasadzie budynku Centrum Handlowego Wileńska.



« Powrót